BIN to silosy, ale nie tylko…

BIN to silosy, ale nie tylko…

 Rozmowa z Andrzejem Muszyńskim – dyrektorem marketingu i Przemysławem Bochatem – gł. Specjalistą ds. marketingu

 Rozmawiamy na targach AGRO-SHOW, więc pierwsze moje pytanie dotyczy tej imprezy. Czy to dobra okazja do prezentacji produktów BIN-u? Czy obecność tutaj przekłada się na korzyści w przyszłości?

Dyrektor Muszyński – Niewątpliwie tak. To dobry termin na organizacje imprezy o tak dużej skali. Producenci rolni mają trochę czasu po zbiorach, a czasem i trochę więcej gotówki, więc  to idealny okres, by odwiedzić imprezę. A jest co zobaczyć. Nasze stoisko to 300 m2. Prezentujemy m.in. silos nowego typu. To jest sześćdziesiątka z podwójnym podwyższeniem. Pewną taką innowacją, którą od lat chcielibyśmy na tych targach wprowadzić jest aleja zbożowa. W tym roku udało się. Chodzi o to, żeby wszystkie firmy zajmujące się produkcją sprzętu związanego ze zbiorem i przechowaniem zbóż były w jednym miejscu, a nie rozrzucone po całym terenie targowym.

BIN kojarzony jest głównie z produkcją silosów zbożowych. Co decyduje o tym, że silosy BIN cieszą się tak dużą popularnością?

Przemysław Bochat: Łączymy wysoką jakość z przystępną ceną. Mogę podać mnóstwo przykładów z trwających właśnie targów AGRO-SHOW. Wielu potencjalnych klientów przychodzi, dopytuje się o parametry danych urządzeń i o cenę. Później idą do pozostałych stoisk i porównują nasze propozycje z ofertą innych producentów. Potem wracają i mówią: ”To jednak wy proponujecie najwięcej za tak przystępną cenę”. W efekcie takiej polityki w polskich gospodarstwach rolnych zainstalowano silosy BIN o łącznych możliwościach przechowalniczych przekraczających 5 mln ton! To jest absolutna dominacja na polskim rynku!

Nasza oferta jest skierowana przede wszystkim do średnich producentów, którzy rozwijają swoje gospodarstwa. Obserwujemy wyraźny i postępujący proces wypadania z rynku tych mniejszych gospodarstw. Natomiast ci średni, by sprostać rosnącym wymaganiom rynku muszą inwestować, rozwijać swoje gospodarstwa. Dzieje się to głównie w oparciu o środki unijne, rolnicy nauczyli się je świetnie wykorzystywać. Dzisiaj, gdy jesteśmy w okresie przejściowym między jednym a drugim unijnym okresem finansowania, widać to bardzo wyraźnie.

Warto zwrócić uwagę na nasze propozycje związane z obsługą silosów. Chodzi to o urządzenia załadowcze i rozładowcze oraz automatyczne oprzyrządowanie monitorujące i kierujące całym procesem przechowywania zboża – sterownik BIT. Na czym polega system monitorowania parametrów ziarna w okresie przechowywania? Jego stan jest stale monitorowany w całej masie ziarna przez czujniki temperatury, a w momencie, gdy parametry osiągną niepokojący poziom automatycznie uruchamiane są urządzenia wentylujące i dosuszające.

Skąd wiadomo, kiedy takie parametry osiągają niepokojący poziom?

 Dyrektor A.Muszyński: To jest efekt bardzo bliskiej naszej współpracy z prof. dr. hab. inż. Antonim Rynieckim z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Profesor prowadził badania i liczne doświadczenia na temat tworzenia się różnych drobnoustrojów i grzybów w ziarnie. A uściślając badał w jakich warunkach te grzyby bądź drobnoustroje zaczynają powstawać. System opracowany przez nas nie dopuści, by w przechowywanym ziarnie zaistniały takie warunki- kontynuuje dyr. Muszyński.

Ale BIN to nie tylko silosy. Mało kto wie, że firma ma znacznie ciekawszą i interesującą ofertę. Co w niej można jeszcze znaleźć?

Andrzej Muszyński  : Na przykład  wiaty wykorzystywane często przez rolników. Produkujemy je już od 7 lat. Wiata magazynowa MULTI_10x12 przeznaczona jest głównie do przechowywania sprzętu rolniczego, płodów rolnych, materiałów budowlanych, nie wyklucza się również innego jej zastosowania bowiem cynkowana ogniowo konstrukcja wiaty i podwyższona wytrzymałość stali z jakiej została zaprojektowana i wykonana poszerza zakres jej wykorzystania. Ale robimy też wiaty przystankowe. Zainteresowanie nimi wśród samorządów i zarządców dróg rośnie z roku na rok.

Nasze przystanki autobusowe w siedliskach wiejskich to jakieś 40 proc. wszystkich takich zadaszeń.

Jeśli chodzi o silosy to widać wyraźny znak BIN. Każdy jadąc przez jakąś wieś widzi, że ten silos to produkt tej firmy. Panowie mówią, że 40 proc. wiat z blachy pod przystanki autobusowe to produkt BIN. Ale takich odznaczeń nie widać. Dlaczego?

Przemysław Bochat: Z jednej strony samorządy chcą, aby przede wszystkim widoczna była nazwa miejscowości, gdzie przystanek stoi lub po prostu nazwa przystanku. Potem często np. herb danej gminy. Znaczek BIN też jest. Ale jest w środku i dość mały. Nasz dział marketingu chce oczywiście, żeby ten znaczek był zdecydowanie większy. Po uwadze pani redaktor postaramy się do tego przekonać nasze kierownictwo.

W końcu to jest reklama dla firmy. Co jeszcze poza wiatami produkuje BIN?

 Dyrektor Marketingu: W ostatnim czasie produkowaliśmy spore ilości blaszanych szafek do szkół. Szczególnie w sierpniu, a więc tuż przed początkiem roku szkolnego mieliśmy do czynienia z prawdziwym boomem. W takiej zabezpieczonej szafce uczniowie mogą przechowywać książki, przyrządy, wszystko co może być przydatne w szkole. Bardzo mi się to rozwiązanie podoba, warto już od najmłodszych lat dbać o kręgosłupy młodych ludzi. Po co mają nosić obładowane tornistry, skoro wiele rzeczy mogą przechowywać w takiej szkolnej szafce.

Czyli reasumując możemy powiedzieć, że oferta BIN jest dosyć szeroka, że BIN to nie tylko silosy

Andrzej Muszyński :Jesteśmy po prostu mistrzami obróbki blach cienkich. Możemy zrobić wszystko, na co jest popyt i co będzie dla nas opłacalne.

Myślę, że będziemy wchodzić z coraz nowymi produktami. W ten sposób będziemy nadążać za zmieniającymi się oczekiwaniami klientów, choć nadal najistotniejszym odbiorcą naszych wyrobów będzie środowisko rolnicze, które stawia na ciągłą modernizację swoich gospodarstw.

Dziękuję za rozmowę

Dorota Olech


Zamów prenumeratę: gospodarz-samorzadowy.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej miesięcznika „Gospodarz. Poradnik Samorządowy”
lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Samorządowy horyzont Warmii i Mazur

    – Samorządy odgrywają fundamentalną, strategiczną rolę w procesie rozwoju Warmii i Mazur, jak i wszystkich regionów kraju – mówi marszałek …

  • Słupca miastem dobrego życia

    Rozmowa z burmistrzem Słupcy MICHAŁEM PYRZYKIEM Ostatnio Polski Instytut Ekonomiczny nadał Słupcy tytuł „Miasto dobrego życia”. Co pana zdaniem na …

  • Unijne fundusze gospodarnie, czyli po wielkopolsku

    O wykorzystaniu funduszy unijnych w inwestycjach kolejowych i drogowych rozmawiamy z Wojciechem Jankowiakiem – wicemarszałkiem województwa wielkopolskiego, od wielu lat …