Unijne fundusze gospodarnie, czyli po wielkopolsku

O wykorzystaniu funduszy unijnych w inwestycjach kolejowych i drogowych rozmawiamy z Wojciechem Jankowiakiem – wicemarszałkiem województwa wielkopolskiego, od wielu lat odpowiadającym w samorządzie województwa m.in. za transport, w tym kolej i drogi rozmawiał: Błażej Cisowski.

Panie marszałku, znany jest pan jako wielki entuzjasta kolei, dzięki któremu kolej regionalna w Wielkopolsce funkcjonuje na tak wysokim poziomie. A także jako miłośnik kolejowych tradycji, który przyczynił się do tego, że w regionie zachowała się Parowozownia Wolsztyn – ostatnia czynna parowozownia Europy obsługująca regularny ruch pasażerski. Wielkopolskie rozwiązania w dziedzinie nowoczesnej kolei to sukces, na którym chcą wzorować się inne regiony w kraju i za granicą. Z czego to wynika?

– Cieszą mnie pozytywne opinie o transporcie kolejowym w naszym województwie, ale zaznaczę, że nie byłoby o nich mowy bez ogromnego wsparcia ze strony funduszy unijnych, chociażby na zakup taboru. Dla przykładu, nasze biało-czerwone pociągi, stanowiące tabor Kolei Wielkopolskich – spółki samorządu województwa, powstałej w 2009 r. i wykonującej prawie 60 proc. regionalnych przewozów pasażerskich, to pojazdy zakupione w ramach projektów unijnych. Pierwszy z tego rodzaju wielkich projektów, związany z zakupem 22 nowoczesnych pociągów Elf z Pesy Bydgoszcz opiewał na 470 mln zł, z czego dofinansowanie w ramach WRPO 2007-2013 wyniosło 162 mln zł. Kolejny, realizowany w latach 2017-2020, pozwolił nam na zakup 10 nowoczesnych Elfów 2 za kwotę 238 mln zł, a dofinansowanie z WRPO 2014+ wyniosło ponad 164 mln zł, a ponadd to modernizację 5 sztuk pociągów serii EN57 za ponad 40 mln zł. Tutaj dofinansowanie opiewało na kwotę prawie 28 mln zł. Kolejny projekt, polegający na zakupie nowoczesnych, pięcioczłonowych Elfów 2 za 127 mln zł, dofinansowany został z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko kwotą 48,7 mln zł i zakończył się w lutym tego roku. Własny projekt, polegający na zakupie nowoczesnych pociągów spalinowych Impuls II z Newagu zrealizowały też Koleje Wielkopolskie. Koszt zakupu to prawie 95 mln zł, z czego dofinansowanie z WRPO 2014+ to 66,3 mln zł. Pomimo tych inwestycji potrzeby w zakresie zakupu taboru nadal są duże, więc zgłosiliśmy projekt do Krajowego Programu Odbudowy. Obejmuje on zakup 20 sztuk nowych pięcioczłonowych elektrycznych zespołów trakcyjnych oraz 12 sztuk nowych pojazdów o napędzie wodorowym. Całkowity koszt tego projektu szacujemy na 960 mln zł. Projekt związany z zakupem taboru złożyliśmy również do uzupełniającego naboru w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. W poprzednim naborze złożyliśmy do tego programu dwa wnioski taborowe, niestety żaden z nich nie uzyskał dofinansowania, podobnie jak 15 innych złożonych wówczas przez samorząd województwa.

Nasuwa się wniosek, że rządzący niekoniecznie przychylnie patrzą na wnioski z Wielkopolski. 

– Nie tylko z Wielkopolski, ale z samorządów wojewódzkich, powiatowych, czy gminnych, których przedstawiciele należą do innych partii politycznych, niż rządząca, lub nie utożsamiają się z linią władzy. Tak właśnie wyniki naboru zostały w wielu samorządach przyjęte.

Nowoczesne biało-czerwone pociągi stały się jednym z charakterystycznych symboli Wielkopolski. Ale wielkopolska kolej to nie tylko nowoczesny tabor, ale również wiele innych ważnych inwestycji kolejowych.

– To prawda. Jedną z nich jest gruntowna modernizacja linii kolejowej Poznań – Piła, na którą z WRPO 2014+ przeznaczyliśmy 425 mln zł, przy całkowitej wartości inwestycji wynoszącej 615 mln zł. A inne, to chociażby dofinansowane z WRPO 2007-2013 modernizacje linii Poznań Wschód – Wągrowiec za ponad 186 mln zł, czy Wolsztyn – Luboń, której wartość wyniosła prawie 115 mln zł. Ale warta wspomnienia jest również trwająca budowa Punktu Utrzymania Taboru Spalinowego w Wągrowcu za 50 mln zł. Dzięki wszystkim projektom kolejowym, a także dobrej współpracy pomiędzy samorządami województwa, powiatów i gmin, mogliśmy uruchomić przedsięwzięcie pod nazwą Poznańska Kolej Metropolitalna, dzięki któremu na ośmiu liniach docierających do Poznania w promieniu 50 km, pociągi w godzinach szczytu zatrzymują się co 30 minut. Jednak na tym nie poprzestajemy. Do krajowego programu Kolej+ zgłosiliśmy pięć projektów. Wszystkie przeszły pozytywnie pierwszy etap naboru i obecnie, we współpracy z samorządami gmin i powiatów przygotowywać będziemy studia planistyczno-prognostyczne. Projekty dotyczą istniejących linii: Wągrowiec – Rogoźno – Czarnków, Szamotuły – Międzychód, Gostyń – Leszno, Śrem – Czempiń, a także nowego połączenia kolejowego Konin – Turek. Na wszystkich wymienionych liniach istnieje ogromna potrzeba realizowania połączeń pasażerskich. Po stronie rządowej zapadnie decyzja, czy i które z wymienionych linii wybrane zostaną do finansowania. 


Zamów prenumeratę: gospodarz-samorzadowy.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej miesięcznika „Gospodarz. Poradnik Samorządowy”
lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły