Dziesięć lat temu udało się odtworzyć w Hrudzie (gmina Biała Podlaska) dawną pracownię tkacką. Miejscowe gospodynie odkurzyły wyciągnięte ze strychów niepotrzebne nikomu krosna, kądziołki i motowidła. Tkaczki z Hruda podjęły wyzwanie powrotu do tradycji.
Z powodzeniem uczą sztuki prababek nastoletnie dziewczynki, organizują pokazowe lekcje folklorystyczne dla młodzieży szkolnej z całej gminy oraz pokazy rękodzieła ludowego. Uczestniczą w nich z ochotą również zagraniczni goście. Spotkania w wiejskiej pracowni tkackiej mają specyficzny urok. Gospodynie wykazują, bowiem wyjątkowe zdolności manualne, wokalne i gawędziarskie. Fantastycznie opowiadają o zwyczajach panujących w podlaskich wsiach, wykazując znajomość narzędzi, jakimi posługiwały się kiedyś kobiety. Godzinami można słuchać do czego służyły łamanki, przecieraczki, drapuszki, kądziołki, motowidła, witusze i snownice. Dla młodego pokolenia są to pojęcia wyjęte niemal z baśni.
– Do tej pory zdolnościami naszych tkaczek zachwycali się turyści oraz uczniowie z wielu szkół, uczestniczących w mini warsztatach tkackich. Życie dowodzi, że rezultaty zdolnych rąk tkaczek można wykorzystać w przemyśle odzieżowym, a tym samym zapewnić im dodatkowe źródło zarobkowania – mówi Bożenna Pawlina-Maksymiuk,
Dzięki nieżyjącej już Stanisławie Baj, artystce ludowej z Dołhobrodów w gminie Hanna, tkaczki z Hruda nauczyły się tworzenia unikatowego haftu tkackiego zwanego pereborem. Zdobi on stroje ludowe większości zespołów śpiewaczych w gminie Biała Podlaska. Pięknem pereboru zachwyciła się Barbara Chwesiuk, właścicielka firmy odzieżowej Bialcon i włączyła go do ubiorów z cenionej przez młode elegantki kolekcji odzieżowej Rabarbar. Podczas rozstrzygnięcia trzeciego konkursu tkackiego w Hrudzie z udziałem prac wielu osób firma Bialcon wystawiła kilka fasonów sukienek proponowanych na sezon jesienno-zimowy 2012/13. Wszystkie one zawierają zdobnicze hafty tkackie wytworzone w Hrudzie, a szczególną furorę robiła tzw. czerwona sukienka proponowana klientkom do zakupu.
– Kolekcja Rabarbar, sięgająca do ludowych aplikacji i motywów zdobniczych cieszy się uznaniem klientek odwiedzających nasze sklepy firmowe, a niebawem zamierzamy zainteresować nią kobiety w Skandynawii – mówi Barbara Chwesiuk. Być może zainteresowanie haftami tkackimi z Hruda może objawić się też w Stanach Zjednoczonych, gdzie z wielkim zainteresowaniem przyjęto film dokumentalny o zdolnościach tutejszych kobiet, nakręcony przez kanał Biała TV. Warto przypomnieć, że Andrzej Machnowski z warszawskiej firmy ATM był autorem filmu o tkaczkach z Hruda, prezentowanym na festiwalu filmowym w Macedonii. Satysfakcję z uzyskania pierwszej nagrody w tegorocznym konkursie okazuje Zofia Jówko z Hruda, która przygotowała własne wersje krawatów męskich, torebek i pokrowców na telefony komórkowe z udziałem haftu tkackiego.
Gospodynie z Hruda potrafią zajmująco mówić o swej pracy, a przy tym śpiewają częściowo już zapomniane pieśni ludowe. Z doświadczeń zdobytych przy odtwarzaniu widowisk obrzędowych „Odwidki” i „Zrękowiny” powstał zespół śpiewaczy, wykazujący wyjątkowe zdolności. Tworzą go: Marianna Jówko, Marianna Sawczuk, Maria Harwacka, Regina Nestoruk, Zofia Guzarów, Marianna Rogala i Danuta Mieńciuk.